Krąży mit, że żeby przyjechać na tor, trzeba mieć pod maską 500 koni, klatkę bezpieczeństwa i sportowe zawieszenie. Bzdura! Najlepsze auto na Twój pierwszy Track Day to… to, które właśnie stoi na Twoim podjeździe.
Nasz obiekt to idealne miejsce, żeby w bezpiecznych warunkach poczuć uślizg, sprawdzić drogę hamowania i nauczyć się płynnego pokonywania zakrętów. Jak przygotować auto na co dzień do torowego szaleństwa?
1. Generalne porządki (Zrób z auta wyścigówkę w 5 minut) Wyciągnij z kabiny i bagażnika ABSOLUTNIE WSZYSTKO. Butelki z wodą, parasol, gaśnica latająca luzem, skrobaczka do szyb, a nawet luźne dywaniki. Podczas ostrego dohamowania w zakręcie każdy z tych przedmiotów staje się niebezpiecznym pociskiem latającym po wnętrzu.
2. Mechanika “dla opornych”
- Olej i płyn chłodniczy: Sprawdź ich poziom przed wyjazdem z domu. Na torze silnik pracuje na wyższych obrotach – musi mieć optymalne smarowanie.
- Hamulce: To one dostaną najbardziej w kość. Sprawdź, czy klocki mają jeszcze trochę “mięsa”. Ważne: jeśli masz bardzo stary płyn hamulcowy, może się on łatwo zagotować.
- Opony: Sprawdź ciśnienie. Zabierz ze sobą manometr (ciśnieniomierz) lub mały kompresor – powietrze w rozgrzanych oponach mocno się rozszerza i po kilku kółkach trzeba je trochę upuścić.
3. O czym pamiętać po zjeździe z nitki toru? (Ważne!) Gdy zjeżdżasz do parku maszyn (Paddocku) po ostrej sesji, Twoje hamulce są piekielnie gorące. Nigdy nie zaciągaj hamulca ręcznego! Klocki mogą “przyspawać się” do gorącej tarczy lub ją odkształcić. Zostaw auto na biegu (“jedynka” lub “P” w automacie) i daj mu chwilę przestygnąć z otwartą maską.
4. Co musi mieć kierowca? Wygodne buty z cienką podeszwą (żeby dobrze czuć pedały) i obowiązkowo kask (jeśli nie masz swojego, zapytaj o możliwość wypożyczenia u nas na miejscu).
Nie musisz być kierowcą rajdowym, żeby świetnie się u nas bawić. Ostudź głowę, włącz myślenie i ciesz się czystą jazdą!
Kiedy widzimy się na asfalcie? Sprawdź aktualne terminy Track Dayów samochodowych w naszym sklepie i łap wejściówkę!
